Sobota, 12 września 2026
Imieniny: Maria, Gwidon, Radzimir
Polityka Krajowa 04.07.2026 Wideo

OZE rosną w siłę. Kleczew pokazuje, jak zielona energia wzmacnia bezpieczeństwo Polski

Rząd stawia na rozwój odnawialnych źródeł energii jako sposób na tańszy prąd i większe bezpieczeństwo energetyczne kraju. W Kleczewie działa dziś największa farma fotowoltaiczna w Polsce i tej części Europy.
Wideo OZE rosną w siłę. Kleczew pokazuje, jak zielona energia wzmacnia bezpieczeństwo Polski

Rząd stawia na OZE jako filar bezpieczeństwa energetycznego

Rozwój odnawialnych źródeł energii został wskazany jako jeden z najważniejszych kierunków polityki gospodarczej Polski. Podczas wizyty w Kleczewie premier Donald Tusk podkreślił, że inwestycje w OZE mają znaczenie nie tylko dla klimatu, ale też dla codziennego życia obywateli. Chodzi przede wszystkim o produkcję zielonej energii, która ma być relatywnie tania i bardziej przewidywalna w dłuższej perspektywie. W praktyce oznacza to mniejsze uzależnienie od paliw kopalnych i większą odporność systemu energetycznego na wahania cen surowców.

W centrum uwagi znalazła się farma fotowoltaiczna w Kleczewie, należąca do grupy ORLEN. To instalacja, która może zasilać prądem nawet 100 tys. gospodarstw domowych, a więc skalą oddziaływania wykracza daleko poza lokalny rynek energii. Takie przedsięwzięcia mają znaczenie dla przeciętnego odbiorcy, bo wpływają na bezpieczeństwo dostaw oraz na tempo rozwoju nowoczesnej energetyki w Polsce. Władze podkreślają też, że inwestowanie w źródła niskoemisyjne to nie tylko kwestia środowiskowa, lecz także gospodarcza.

„Nasz wysiłek na rzecz rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma sens. Instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają nam realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, czyli produkować zieloną energię”

Donald Tusk, Premier

W wypowiedzi szefa rządu szczególnie wybrzmiewa argument kosztowy. Instalacje OZE mają być rozwiązaniem bardziej opłacalnym niż technologie oparte na drogich i importowanych surowcach. Dla mieszkańców oznacza to kierunek, w którym państwo chce budować większą stabilność energetyczną, a w dalszej perspektywie także bardziej przewidywalne warunki funkcjonowania gospodarki i gospodarstw domowych.

Kleczew po rozbudowie: prawie 500 tys. paneli i moc bliska 270 MW

Farma w Kleczewie została rozbudowana w latach 2024-2026, a jej łączna moc osiągnęła dziś niemal 270 MW. Inwestor podjął decyzję o podwojeniu skali instalacji, co przełożyło się na znaczne zwiększenie liczby urządzeń i powierzchni wykorzystywanej do produkcji energii. Obecnie na terenie obiektu znajduje się prawie 500 tys. paneli rozłożonych na obszarze ponad 400 hektarów. Taka skala pokazuje, że OZE przestały być niszowym dodatkiem do systemu, a stały się pełnoprawnym elementem krajowej infrastruktury energetycznej.

To przedsięwzięcie ma bardzo praktyczny wymiar, bo zwiększa ilość energii trafiającej do sieci elektroenergetycznej. W czasach rosnącego zapotrzebowania na prąd znaczenie ma nie tylko sama produkcja, ale też jej regularność i możliwość wykorzystania w różnych warunkach. Dlatego projekt w Kleczewie ma charakter hybrydowy: łączy farmę fotowoltaiczną z farmą wiatrową. Takie połączenie zwiększa stabilność wytwarzania energii, bo słońce i wiatr uzupełniają się w różnych porach i sezonach.

„To jest przedsięwzięcie o niezwykle praktycznym znaczeniu. Stąd płynie prąd, który wystarczy dla ok. 100 tys. gospodarstw domowych

Donald Tusk, Premier

Dla zwykłych odbiorców najważniejszy jest właśnie ten efekt: energia, która zasila realną liczbę domów i wspiera krajową sieć. Duża farma fotowoltaiczna nie jest więc abstrakcyjnym projektem przemysłowym, ale źródłem prądu dla tysięcy rodzin. To pokazuje, że inwestycje tego typu mogą bezpośrednio przekładać się na bezpieczeństwo energetyczne, a pośrednio także na warunki dla rozwoju lokalnego biznesu i usług.

Porządkowanie poprzednich decyzji i odzyskiwanie publicznych pieniędzy

Przed rozbudową inwestycji konieczne było uporządkowanie spraw związanych z jej wcześniejszą realizacją. Rząd przeprowadził weryfikację kosztów projektu i podjął działania zmierzające do odzyskania części środków, które wcześniej miały zostać wydane nieefektywnie. Jak podkreślono, poprzedni etap inwestycji wymagał naprawienia błędów organizacyjnych i finansowych. W praktyce chodziło o to, by inwestycja była prowadzona w sposób bardziej przejrzysty i racjonalny z punktu widzenia państwa.

W przekazie władz pojawiła się także informacja o skali problemu finansowego. Według przedstawionej oceny wcześniejszy sposób realizacji projektu miał kosztować państwo o 800 mln zł więcej, niż powinien. To ogromna kwota, która pokazuje, jak ważne są prawidłowe przygotowanie inwestycji i kontrola wydatków publicznych. Dla obywateli takie działania mają znaczenie, bo każda źle wydana złotówka z publicznej kasy ogranicza możliwości finansowania innych potrzeb, od infrastruktury po usługi publiczne.

„Poprzedni rząd rozpoczął tę inwestycję w sposób niekompetentny. Musieliśmy wyczyścić ten bałagan, który miał kosztować państwo 800 mln zł więcej niż powinien”

Donald Tusk, Premier

W tym kontekście rozbudowa instalacji w Kleczewie została pokazana nie tylko jako inwestycja energetyczna, lecz także jako przykład przywracania porządku w dużym projekcie publiczno-prywatnym. Mieszkańcy mogą odczytywać to jako sygnał, że państwo chce pilnować efektywności wydatków i lepiej wykorzystywać pieniądze przeznaczane na strategiczne przedsięwzięcia. W dłuższej perspektywie taki model ma wspierać zarówno stabilność finansów publicznych, jak i rozwój nowoczesnej energetyki.

Tereny pogórnicze z nową funkcją i wsparcie dla regionów

Instalacja w Kleczewie powstała na terenach pogórniczych, co ma wymiar symboliczny i praktyczny zarazem. Degradowane obszary mogą dzięki takim projektom odzyskiwać gospodarczą wartość i służyć nowym celom. Zamiast pozostawać nieużytkami, mogą być wykorzystywane do produkcji energii, która zasila krajową sieć i wspiera transformację energetyczną. To ważne zwłaszcza w regionach, które przez lata opierały swój rozwój na wydobyciu i produkcji energii z węgla brunatnego.

Miłosz Motyka, Minister Energii, zwrócił uwagę, że zmiany w prawie energetycznym oraz inwestycje w infrastrukturę sieciową mają ułatwiać przyłączanie nowych instalacji OZE do systemu elektroenergetycznego. Jak zaznaczono, jest to część największej reformy prawa energetycznego w historii Polski. Z punktu widzenia mieszkańców oznacza to większą szansę na rozwój kolejnych projektów odnawialnych źródeł energii, a z punktu widzenia firm - łatwiejsze warunki do realizacji inwestycji w nowoczesną energetykę.

„Inwestycje w polską energetykę i w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy”

Miłosz Motyka, Minister Energii

Znaczenie tego typu działań wykracza poza samą produkcję prądu. Każda nowa inwestycja oznacza zamówienia dla przedsiębiorstw, rozwój usług i większe zapotrzebowanie na specjalistów. W efekcie OZE mogą pobudzać lokalne łańcuchy dostaw i wzmacniać gospodarkę w regionach, które potrzebują nowych impulsów rozwojowych. To ważny argument dla mieszkańców miejscowości, w których transformacja energetyczna nie jest już hasłem, ale konkretną zmianą w krajobrazie i rynku pracy.

Transformacja regionów pogórniczych z myślą o pracownikach i lokalnych firmach

Paulina Hennig-Kloska, Minister Klimatu i Środowiska, podkreśliła, że zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest szczególnie istotne. Wskazała również, że region koniński powinien zachować swoją rolę ważnego producenta energii, korzystając z istniejącej infrastruktury i doświadczenia ludzi pracujących tam od lat. To podejście pokazuje, że transformacja energetyczna ma być nie tylko zmianą technologiczną, ale też społeczną i gospodarczą. Chodzi o to, by regiony pogórnicze nie traciły swojej funkcji, lecz przechodziły ją w nowoczesnej formie.

Władze akcentują, że taka zmiana musi uwzględniać potrzeby mieszkańców i pracowników. Kluczowe ma być wsparcie w przekwalifikowaniu osób, które wcześniej pracowały w sektorze węgla brunatnego, a także rozwój nowych kompetencji zawodowych. Równocześnie transformacja ma tworzyć warunki dla małych i średnich firm, które mogą korzystać z nowych inwestycji, zleceń i zaplecza technicznego. Dla lokalnych społeczności to ważne, bo od powodzenia tej zmiany zależy nie tylko przyszłość energetyki, ale też stabilność zatrudnienia i rozwój gospodarczy całego regionu.

  • 2024-2026 - okres rozbudowy farmy fotowoltaicznej w Kleczewie.
  • 270 MW - łączna moc instalacji po rozbudowie.
  • 500 tys. paneli - liczba paneli fotowoltaicznych na terenie obiektu.
  • 400 hektarów - powierzchnia zajmowana przez inwestycję.
  • 100 tys. gospodarstw domowych - liczba domów, które może zasilać instalacja.
  • 800 mln zł - skala kosztów, które według rządu trzeba było ograniczyć i uporządkować.

Cały projekt w Kleczewie pokazuje, że rozwój OZE jest dziś łączony z bezpieczeństwem energetycznym, oszczędnością publicznych środków i odbudową terenów po działalności wydobywczej. W praktyce oznacza to większą produkcję energii z krajowych źródeł, lepsze wykorzystanie przestrzeni i nowe perspektywy dla mieszkańców regionów, które przechodzą przemianę. To właśnie takie inwestycje mają decydować o tym, jak będzie wyglądała polska energetyka w najbliższych latach.