Premierzy V4 spotkali się w Bratysławie. Tusk zapowiada blokadę droższej energii i walkę o budżet UE
Grupa Wyszehradzka wraca do wspólnego działania
Po okresie wyraźnego ochłodzenia wzajemnych relacji Grupa Wyszehradzka ponownie występuje jako zjednoczony głos czterech państw Europy Środkowej. Premier Donald Tusk spotkał się w Bratysławie z szefami rządów Czech, Słowacji i Węgier, a gospodarzem szczytu był słowacki premier Robert Fico. W obradach wziął także udział premier Irlandii Micheál Martin, którego kraj sprawuje obecnie prezydencję w Radzie Unii Europejskiej. Spotkanie miało wymiar nie tylko regionalny, ale i ogólnoeuropejski - jego ustalenia mogą wpłynąć na kształt przyszłego budżetu Wspólnoty.
Polski premier nie ukrywał, że odbudowa znaczenia formatu wyszehradzkiego jest jednym z celów jego rządu. Jak podkreślił, w momentach, gdy państwa regionu działały solidarnie, skutecznie realizowały swoje interesy i wzmacniały całą Unię Europejską. Zdaniem Tuska obecna sytuacja geopolityczna - wojna za wschodnią granicą, presja migracyjna i rosnące koszty energii - sprawia, że wspólne stanowisko czterech stolic jest dziś bardziej potrzebne niż kiedykolwiek wcześniej.
"Odbudowujemy prestiż i skuteczność Grupy Wyszehradzkiej, z dobrym skutkiem dla naszych państw i Unii Europejskiej. W czasach, kiedy działaliśmy solidarnie, osiągaliśmy nasze cele i wzmacnialiśmy Unię jako całość"
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Warto przypomnieć, że Grupa Wyszehradzka powstała w 1991 r. w węgierskim mieście Wyszehrad jako platforma współpracy czterech państw Europy Środkowej dążących do integracji z zachodnimi strukturami. To właśnie w tym formacie Polska, Czechy, Słowacja i Węgry koordynowały swoje wysiłki przed wejściem do NATO i Unii Europejskiej. Po 2022 roku współpraca została jednak mocno nadszarpnięta różnicami w podejściu do polityki wobec Rosji i Ukrainy, a szczyt w Bratysławie jest wyraźnym sygnałem powrotu do wspólnego stolika negocjacyjnego.
Polska płaci setki milionów za szczelność granicy
Jednym z kluczowych tematów szczytu było finansowanie ochrony zewnętrznej granicy Unii Europejskiej. Premier Tusk podkreślił, że Polska ponosi obecnie ogromne koszty utrzymania szczelności wschodniej granicy, które sięgają setek milionów złotych rocznie. Jego zdaniem przyszły budżet UE oraz unijna polityka muszą w sposób systemowy uwzględniać wysiłek państw, które biorą na siebie szczególną odpowiedzialność za bezpieczeństwo całej Wspólnoty.
Szef polskiego rządu przypomniał, że jeszcze niedawno mówiono o kryzysie migracyjnym na wschodniej granicy, a dziś temat ten niemal zniknął z przestrzeni publicznej. Jak wyjaśnił, stało się tak dlatego, że udało się ograniczyć skalę nielegalnych przekroczeń z blisko 20 tys. miesięcznie niemal do zera. To wymierny efekt działań polskich służb, Straży Granicznej i wojska, który - zdaniem premiera - powinien zostać dostrzeżony także na poziomie unijnym.
"Dzisiaj już nikt nie mówi o nielegalnej migracji na wschodniej granicy. Wiecie dlaczego? Ponieważ z blisko 20 tys. nielegalnych przejść miesięcznie ograniczyliśmy je prawie do zera"
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Polska chce, aby doświadczenia regionu w zakresie ochrony granic stały się wzorcem dla innych państw europejskich. Dotyczy to nie tylko fizycznej bariery na granicy, ale także całego systemu zarządzania kryzysowego, współpracy służb i polityki azylowej. Zdaniem premiera rozwiązania wypracowane w Polsce i całym regionie mogą być punktem odniesienia dla całej Unii w kolejnych latach.
Ceny energii kluczowym warunkiem konkurencyjności
Drugim filarem wspólnego stanowiska państw V4 jest polityka energetyczna. Donald Tusk zapowiedział jednoznacznie, że cztery państwa zablokują każde rozwiązanie unijne, które mogłoby doprowadzić do wzrostu kosztów energii w regionie. Priorytetem pozostaje obniżenie cen prądu i gazu, które w Europie Środkowej należą do najwyższych w całej Wspólnocie w relacji do siły nabywczej mieszkańców.
"Zablokujemy wszystko, co sprowadzi na nas ryzyko droższej energii. To kwestia być albo nie być całej Unii Europejskiej"
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Premier zwrócił uwagę, że ochrona klimatu pozostaje ważnym celem, ale nie może odbywać się kosztem utraty konkurencyjności europejskiego przemysłu. Jego zdaniem bez realistycznej polityki energetycznej Europa nie ma szans w wyścigu technologicznym i gospodarczym z Chinami oraz Stanami Zjednoczonymi. Wysokie ceny energii uderzają bowiem nie tylko w gospodarstwa domowe, ale przede wszystkim w energochłonne gałęzie przemysłu, które zatrudniają setki tysięcy osób w całym regionie.
"Między bajki możemy włożyć marzenia o konkurowaniu z Chinami czy Stanami Zjednoczonymi, jeśli ceny energii będą u nas wyglądały tak, jak w tej chwili"
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Wspólne stanowisko w sprawie energii ma szczególne znaczenie w kontekście trwających prac nad unijnym pakietem klimatycznym oraz reformą systemu handlu emisjami EU ETS. Państwa V4 obawiają się, że kolejne regulacje mogą dodatkowo podnieść koszty produkcji i osłabić pozycję europejskich firm na rynkach globalnych.
Budżet UE i polityka spójności na czele priorytetów
Premier Irlandii Micheál Martin, którego kraj przewodniczy obecnie pracom Rady UE, ostrzegł, że najbliższe miesiące będą dla Wspólnoty wyjątkowo trudne. Za jedno z najważniejszych zadań uznał jak najszybsze uzgodnienie nowego unijnego budżetu, który - jak podkreślił - musi patrzeć w przyszłość i odpowiadać na realne wyzwania stojące przed Europą.
"Europa potrzebuje budżetu, który patrzy w przód – żebyśmy mogli rozwiązywać wyzwania, które stoją przed nami i żeby ta polityka zakończyła się sukcesem"
Micheál Martin, Premier Irlandii
Z kolei premier Słowacji Robert Fico zapowiedział, że państwa Grupy Wyszehradzkiej będą wspólnie zabiegać o utrzymanie odpowiedniego poziomu finansowania polityki spójności oraz wspólnej polityki rolnej. To kluczowe dla regionu, który w obecnej perspektywie finansowej otrzymał miliardy euro na rozwój infrastruktury, cyfryzację i transformację energetyczną.
"Grupa Wyszehradzka znowu żyje i znowu jest zdolna do wyrażania wspólnego stanowiska"
Robert Fico, Premier Słowacji
Polityka spójności to jedno z najważniejszych źródeł finansowania inwestycji w Polsce, Czechach, na Słowacji i Węgrzech. Ograniczenie tych środków oznaczałoby dla regionu spowolnienie kluczowych projektów drogowych, kolejowych i środowiskowych, a także mniejsze wsparcie dla samorządów i przedsiębiorców.
Bezpieczeństwo i migracja oczami partnerów z V4
Premier Czech Andrej Babiš ocenił, że region Grupy Wyszehradzkiej jest najbardziej perspektywicznym obszarem całej Europy, a kwestia bezpieczeństwa odgrywa w nim rolę kluczową. Podkreślił przy tym, że każde państwo samodzielnie decyduje o tym, kto na jego terytorium będzie mieszkać i pracować.
"Każde nasze państwo samo decyduje o tym, kto u nas będzie żyć i kto u nas będzie pracować"
Andrej Babiš, Premier Czech
Z kolei premier Węgier Péter Magyar wskazał, że siłą Grupy Wyszehradzkiej jest koncentrowanie się na tym, co łączy jej członków, a nie na dzielących ich różnicach. Jego zdaniem wzmocniona współpraca w ramach V4 przyniesie korzyści nie tylko czterem państwom, ale całej Europie.
"Jestem przekonany, że wzmocniona V4 będzie ponownie skutecznie działać, a korzyści z tej współpracy odczuje również cała Europa"
Péter Magyar, Premier Węgier
Szczyt w Bratysławie potwierdził, że po latach napięć państwa regionu chcą wrócić do wspólnego reprezentowania interesów w Brukseli. Kluczowe obszary tej współpracy to polityka migracyjna, bezpieczeństwo energetyczne, ochrona granic oraz finansowanie z budżetu UE.
Co to oznacza dla mieszkańców Nowego Dworu Mazowieckiego?
Ustalenia szczytu w Bratysławie mają bezpośredni wpływ także na codzienne życie mieszkańców Nowego Dworu Mazowieckiego i całego Mazowsza. To właśnie przez nasz region przebiegają kluczowe szlaki transportowe i energetyczne, a w pobliżu znajdują się obiekty o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa kraju. Koszty ochrony wschodniej granicy, o których mówił premier Tusk, przekładają się na obciążenia budżetu państwa - a więc także na finanse samorządów i dostępność środków na inwestycje lokalne.
Dla przedsiębiorców z Nowego Dworu Mazowieckiego i okolic kluczowe znaczenie mają zapowiedzi dotyczące cen energii. Wysokie koszty prądu to dziś jedno z największych wyzwań dla małych i średnich firm - od warsztatów i piekarni po firmy logistyczne działające w pobliżu lotniska. Gdyby na poziomie unijnym udało się wypracować mechanizmy obniżające ceny energii, odczuliby to również lokalni przedsiębiorcy i mieszkańcy płacący rachunki za prąd.
Nie bez znaczenia jest także kwestia polityki spójności. To z funduszy unijnych finansowane są w naszym regionie inwestycje drogowe, modernizacja szkół, termomodernizacja budynków i projekty wodno-kanalizacyjne. Utrzymanie odpowiedniego poziomu tych środków w nowym budżecie UE oznacza, że gminy takie jak Nowy Dwór Mazowiecki, Pomiechówek czy Zakroczym będą mogły liczyć na dalsze wsparcie w rozwijaniu lokalnej infrastruktury i poprawie jakości życia mieszkańców.
- Szczyt Grupy Wyszehradzkiej odbył się w Bratysławie z inicjatywy premiera Słowacji Roberta Fico
- W spotkaniu uczestniczyli premierzy Polski, Czech, Słowacji, Węgier oraz Irlandii
- Polska wydaje setki milionów złotych rocznie na ochronę wschodniej granicy
- Nielegalne przekroczenia granicy spadły z blisko 20 tys. miesięcznie niemal do zera
- Irlandia sprawuje obecnie prezydencję w Radzie UE
- Priorytetem V4 pozostaje obniżenie cen energii w regionie oraz ochrona polityki spójności i wspólnej polityki rolnej