Sobota, 12 września 2026
Imieniny: Maria, Gwidon, Radzimir
Polityka Krajowa 04.09.2026 Wideo

Sejm odrzuca weto w sprawie krypto: Tusk ujawnia dowody na infiltrację PiS. Sprawdź, co to oznacza

Trzecie głosowanie, jedno weto i szokujące informacje o wpływach na rząd. Premier Donald Tusk ujawnia w Sejmie szczegóły śledztwa, które może zmienić scenę polityczną.
Wideo Sejm odrzuca weto w sprawie krypto: Tusk ujawnia dowody na infiltrację PiS. Sprawdź, co to oznacza

Krypto-burza w Sejmie: weto prezydenta utrzymane, ale Tusk pokazuje karty

W środę, 28 sierpnia 2024 r., Sejm po raz trzeci nie zdołał odrzucić prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Za utrzymaniem weta głosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości, koła Rozwoju Plus oraz Konfederacji. To właśnie te ugrupowania zablokowały przepisy, które miały wprowadzić nadzór nad giełdami walut cyfrowych, zwiększyć przejrzystość transakcji i ograniczyć ryzyko prania brudnych pieniędzy. Dla przeciętnego obywatela oznacza to tyle, że rynek kryptowalut w Polsce pozostaje nadal w szarej strefie, bez żadnych zabezpieczeń dla inwestorów i bez skutecznych narzędzi dla służb do ścigania oszustw.

Premier Donald Tusk, przemawiając przed głosowaniem, nie owijał w bawełnę. Wskazał, że weto to nie jest zwykła różnica zdań, ale element większej układanki, w której chodzi o bezpieczeństwo państwa. – „Ustawa chroniła bezpieczeństwo kraju i jego obywateli. Miała także przerwać łańcuch bezpośrednich powiązań między mafią i piramidami finansowymi a ludźmi z politycznego obozu poprzedniego rządu” – grzmiał z mównicy sejmowej. Jego słowa to nie tylko polityczna retoryka – jak się okazało, za nimi stoją konkretne dowody ze śledztwa prokuratorskiego, które szef rządu postanowił ujawnić ze względu na „ważny interes państwa”.

Zondacrypto, zaginiony inwestor i 2 miliony złotych dla Ziobry

Sedno sprawy to działalność giełdy kryptowalut Zondacrypto, która w latach rządów PiS miała być areną wpływów i korupcji. Z informacji przedstawionych przez Premiera wynika, że osoby związane z tą platformą podejmowały próby infiltracji środowiska politycznego ówczesnej władzy. Już 28 kwietnia 2018 r. w Ministerstwie Finansów doszło do kluczowego spotkania. Uczestniczyli w nim: Sylwester Suszek – dziś zaginiony, prawdopodobnie zamordowany, inwestor Rafał Zaorski – któremu sąd właśnie przedłużył areszt, oraz Krzysztof Piecha – znany z koncepcji Konfederacji dotyczącej ustawy kryptowalutowej. Co istotne, zaproszenie skierowano do wiceministra finansów, pana Gruzy, który obecnie jest doradcą kandydata na prezydenta, Karola Nawrockiego.

Premier Tusk, powołując się na protokoły przesłuchań kluczowego świadka, ujawnił szokujące szczegóły dotyczące bezpośrednich powiązań z ówczesnym ministrem sprawiedliwości. Z zeznań wynika, że Zbigniew Ziobro miał być wtajemniczony w całą sprawę i obiecywał pomoc w zamian za milczenie. – „Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił” – cytował zeznania Prezes Rady Ministrów. Rekompensata za tę „przysługę” miała wynieść 2 miliony złotych, z czego 500 tysięcy złotych wypłacono z prywatnego konta świadka. Reszta transakcji utknęła, bo bank wypowiedział umowę ze względu na podejrzane operacje.

„Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby”

Świadek w śledztwie dotyczącym Zondacrypto

W całym procederze kluczową rolę miała odegrać Patrycja Kotecka, żona Zbigniewa Ziobry. To za jej pośrednictwem, jak wynika z zeznań, miały być przekazywane pieniądze z fundacji Suwerennej Polski. Świadek zeznał również, że zapłacił za „czystość” i otrzymał obietnicę ułaskawienia, gdyby sprawa wyszła na jaw. – „Najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X obiecywał mi, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie. Ta obietnica ułaskawienia była za te wszystkie płatności, tj. CPAC, reklamy i kongres organizowany w Stanach Zjednoczonych” – dodał.

Trzy umorzenia śledztwa i rosyjski trop. Co to znaczy dla bezpieczeństwa?

Ujawnione przez Premiera informacje rzucają nowe światło na działania prokuratury w czasach Zbigniewa Ziobry. Śledztwo w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka było umarzane aż trzykrotnie – w 2019, 2020 i 2022 roku – mimo że Komisja Nadzoru Finansowego wnioskowała o jego podjęcie. To ewidentny sygnał, że instytucje państwa były infiltrowane lub celowo blokowały wyjaśnienie sprawy. Dla zwykłych ludzi oznacza to jedno: jeśli prokuratura nie działa, przestępcy czują się bezkarni, a ich ofiary nie mają szans na sprawiedliwość.

Z kolei polskie służby specjalne, w tym Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencja Wywiadu, od dawna alarmują, że rynek kryptowalut jest wykorzystywany przez obce wywiady, przede wszystkim rosyjski, do finansowania sabotażu i działań dywersyjnych. Brak regulacji prawnych sprawia, że służby nie mogą skutecznie śledzić podejrzanych transakcji. – „Nieuregulowanie rynku kryptowalut sprawia, że jako państwo nie mamy możliwości prześwietlać takich transakcji. Są więc wykorzystywane jako główne źródło finansowania akcji sabotażowych – prym wiedzie tutaj Rosja” – podkreślił Premier. To nie są gołosłowne oskarżenia – takie same wnioski płyną z raportów ABW i AW, które były prezentowane w Sejmie i Senacie.

  • 3 głosowania w Sejmie – żadne nie zakończyło się odrzuceniem weta prezydenta
  • 2 mln zł – taka kwota miała być zapłatą dla Zbigniewa Ziobry za pomoc w zatuszowaniu sprawy
  • 500 tys. zł – tyle faktycznie wypłacono z konta świadka przed zerwaniem umowy przez bank
  • 2019, 2020, 2022 – lata, w których prokuratura umarzała śledztwo w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka
  • 28 kwietnia 2018 r. – data kluczowego spotkania w Ministerstwie Finansów

Co to oznacza dla mieszkańców Nowego Dworu Mazowieckiego i regionu?

Choć afera Zondacrypto rozgrywa się na szczytach władzy w Warszawie, jej skutki odczuwają także mieszkańcy powiatu nowodworskiego. Wielu lokalnych inwestorów, skuszonych wizją szybkiego zysku, ulokowało oszczędności w kryptowalutach, nie mając żadnej ochrony prawnej. W Nowym Dworze Mazowieckim, podobnie jak w całym województwie mazowieckim, działają nieformalni „doradcy finansowi”, którzy oferują inwestycje w cyfrowe waluty, często będące zwykłymi piramidami finansowymi. Brak ustawy oznacza, że oszukani mieszkańcy nie mogą liczyć na pomoc państwa, a prokuratura w Warszawie, która prowadzi większość tego typu spraw, jest przeciążona.

Dla lokalnych przedsiębiorców z Modlina i okolic, którzy rozważają przyjmowanie płatności w kryptowalutach, to również sygnał ostrzegawczy. Bez jasnych regulacji podatkowych i prawnych, każde takie działanie obarczone jest ogromnym ryzykiem. Dodatkowo, w kontekście bezpieczeństwa, brak nadzoru nad giełdami krypto może ułatwiać finansowanie działalności szpiegowskiej, co w regionie przygranicznym, jakim jest Nowy Dwór Mazowiecki, ma szczególne znaczenie. Warto pamiętać, że to właśnie przez nasz region przebiega ważny szlak komunikacyjny, a bliskość Warszawy czyni go atrakcyjnym dla różnego rodzaju siatek przestępczych.

Premier Tusk, zwracając się do opozycji, nie pozostawił złudzeń, że sprawa ma drugie dno. – „Elementarny instynkt powinien kazać wam zagłosować za tą ustawą, bo taki jest oczywisty interes Polski i jej obywateli. Wszystko wskazuje na to, że za gardło trzymają was bardzo źli ludzie” – mówił. I dodał ostrzeżenie: – „Chcecie ostrzeżeń, więc ostrzegam was – żaden przyzwoity człowiek i polityk nie powinien brać pieniędzy od przestępców. Żadna partia polityczna nie powinna obiecywać ułaskawienia przestępcom”. Te słowa powinny dać do myślenia nie tylko politykom, ale wszystkim, którzy zastanawiają się, dlaczego tak ważna ustawa, chroniąca obywateli i państwo, nie może wejść w życie.